Decrease Font Size Increase Font Size
Fundacja „Rodzice Szkole” została ustanowiona  w celu wspierania rodziców i rad rodziców
w działalności na terenie szkoły ich dzieci.

Jeśli chcesz dowiedzieć się:
  • jak założyć i prowadzić radę rodziców?
  • jak skutecznie współpracować z dyrektorem szkoły i radą pedagogiczną?
  • jak wspierać samorząd uczniowski?
  • jak prowadzić dialog na rzecz szkoły obywatelskiej?
  • jak organizować współpracę rad rodziców na szczeblu lokalnym, regionalnym i   krajowym?
  • jakie przepisy prawne określają miejsce i rolę rodziców w polskim systemie oświaty?
  • co zapisano w Europejskiej Karcie Praw i Obowiązków Rodziców?
  • jak działają rodzice i ich przedstawiciele w krajach Europy i świata?
zgłoś się do nas: tel.: 721 326 336, 602 694 951, e- mail: kontakt@rodziceszkole.edu.pl

Czego nie wolno dyrektorowi szkoły?

Pytanie

Od ponad dwóch lat interesuje mnie problematyka rad rodziców. Dowiedziałam się, że w znowelizowanej ustawie oświatowej rady rodziców otrzymały w końcu większe kompetencje. Niestety, ponieważ nikt nas o tym nie poinformował, mało kto z rodziców wie coś na ten temat. Dopiero w tym roku szkolnym skłoniliśmy dyrektora do zorganizowania wyborów do RR z prawdziwego zdarzenia. Niestety, udało się to nam tylko połowicznie, dyrektor był obecny podczas wyborów w klasach wraz z wychowawcą. W wyniku naszej interwencji i konieczności przeprowadzenia wyborów RR zaczęła działać dopiero w listopadzie. Nie pomogło nawet to, że zgłosiliśmy ten fakt do inspektora oświaty w urzędzie miasta. Pan dyrektor robił wszystko, aby wybory odbyły się tak jak on chce i aby do RR weszli tylko ci rodzice, którzy nie będą się mu sprzeciwiać. Dyrektor jest na wszystkich zebraniach RR, nie pozwala założyć konta, bo tłumaczy to tym, że nie ma takiej potrzeby. Nie pomagają także argumenty, że tylko wtedy finanse RR są przejrzyste a poza tym każdy rodzic może wpłacać, kiedy chce i ile chce lub może w danej chwili. Obecnie ponieważ wysokość składek na RR w szkole, wynosi 8%, pan dyrektor wraz z rodzicami z RR postanowił powiadomić rodziców, że jeśli rodzic nie wpłaci na RR, jego dziecko nie będzie mogło korzystać z dofinansowywanych przez RR imprez. Nie pomagają argumenty, że wpłaty na RR są dobrowolne, że przymuszanie kogokolwiek i w jakikolwiek sposób do wpłat jest wręcz karalne. Sam regulamin RR został tak zmieniony w tym roku, aby obecność dyrektora na zebraniach RR była możliwa, dyrektor też bierze udział w wyborach do prezydium RR. To on zbiera kandydatury i liczy głosy, zaś wychowawca prowadzi głosowanie w klasach. Ponieważ wiem, że macie możliwość interwencji w organach prowadzących szkołę, zwracam się z prośbą o taką interwencję, ponieważ wszelkie nasze działania nie odniosły żadnego skutku, poza tym, że dyrektor straszy nami nauczycieli i rodziców z RR. Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, ale niestety tak jest. Rodzice natomiast nie mają świadomości, w jaki sposób powinna działać rada rodziców w szkole. W załączeniu przesyłam Regulamin Rady Rodziców i czekam na opinię. Załączyłam też statut szkoły; może będzie możliwość, aby też go ktoś przejrzał i jeżeli trzeba coś zmienić, to proszę o odpowiedź. Z wyrazami szacunku...

 

Odpowiedź

Przedstawiona sytuacja jest bardzo podobna do sprawy jednej ze szkół słupskich, opisywanej przez nas w tekście: Czy dyrektor szkoły może kontrolować radę rodziców?  Część działań dyrektora zdecydowanie narusza obowiązujący porządek prawny, część stanowi przykład złego obyczaju, wprowadzanego do życia publicznego, przy wykorzystaniu mało precyzyjnych regulacji prawnych. W pełni podzielam opinię, że wywieranie przez dyrektora szkoły jakiegokolwiek nacisku na rodziców, nie dokonujących wpłat na radę rodziców, jest niedopuszczalne i powinno skutkować wyciągnięciem konsekwencji służbowych przez pracodawcę-samorząd miasta. Smutnym faktem jest stwierdzenie, że to rażące naruszenie prawa zostało zaakceptowane , a nawet wsparte przez radę rodziców. Może warto jej to uzmysłowić i prosić o zmianę stanowiska. Dziwi wtrącanie się dyrektora w sprawy rachunku bankowego i domaganie się stałego udziału w posiedzeniach rady rodziców. To właśnie przykłady tworzenia  złego obyczaju,  tym bardziej smutne, że wprowadzane do życia publicznego przez pedagoga, który powinien być wzorem, nie tylko dla swoich wychowanków, ale również dla lokalnego środowiska. Radzę zapoznać się starannie z obowiązującymi w powyższych sprawach regulacjami prawnymi (znaczną ich część znajdziecie Państwo w publikacjach, których tytuły zamieszczamy na naszej witrynie), poinformować o obowiązującym prawie dyrektora szkoły, nauczycieli i rodziców, a w przypadku braku reakcji powiadomić organ prowadzący szkołę- samorząd terytorialny oraz organ nadzoru pedagogicznego-Kuratora Oświaty. Gdyby i to nie przyniosło rezultatów proszę poinformować Rzecznika Praw Obywatelskich (który w rozmowie z władzami Fundacji „Rodzice Szkole” zadeklarował pomoc w tego rodzaju wypadkach) oraz Ministra Edukacji Narodowej. Nasza Fundacja stara się, mimo bardzo skromnych środków finansowych, pomagać, ale nie podejmuje się występowania w roli strony bezpośrednio interweniującej. Wychodzimy z założenia , że naprawa patologii, a z taką mamy do czynienia w Państwa szkole, musi się dokonywać bezpośrednio w środowisku, w którym ta patologia występuje.

Wojciech Starzyński

Prezes Zarządu Fundacji „Rodzice Szkole”